|
|
W chwili obecnej nie dysponujemy żadnymi informacjami.
|
|
|
|
|
|
|
W chwili obecnej nie dysponujemy żadnymi informacjami.
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Kosmiczne telegramy |
|
|
|
Cóż wiemy o deszczu i śniegu? |
|
2007-03-12
|
Każde dziecko wie, czym jest deszcz i śnieg, jak je odróżnić oraz kiedy pada deszcz, kiedy zaś śnieg. Wydawać się może, że o opadach wiemy wszystko. To nieprawda…
Ludzie nawet nie wyobrażają sobie, jak mało uczeni wiedzą o podstawowych zjawiskach pogody na naszej planecie. Na przykład o śniegu… Ile śniegu spada codziennie na Ziemię? Oto jedno z fundamentalnych pytań dla klimatologów, którzy nie uzyskają odpowiedzi, dopóki nie zaczniemy śledzić zagadnienia z orbity. I tutaj spotyka nas kolejne zaskoczenie: to dotąd tego nie robiliśmy? Owszem, ale dotychczasowe metody były niedoskonałe, a z badaniami trzeba się spieszyć, bo ziemski klimat ostatnio jakby trochę przyspieszył ze zmianami…
Satelita otrzyma nazwę Global Precipation Measurement (GPM - Misja Pomiaru Opadów). Zajmie się przede wszystkim śniegiem, bowiem to właśnie tego rodzaju opady stwarzają największe problemy – ileż to razy zima zaskakuje drogowców – a są szalenie trudne do przewidzenia. Znacznie łatwiej jest z deszczem. Dlaczego? Otóż współcześnie opady wykrywa się za pomocą radarów meteo. Fale radarowe dość mocno i czytelnie odbijają się od kropli deszczu skupionych w chmurze. A co ze śniegiem? Jak wiemy, śniegowe płatki składają się z igiełek lodu układających się w geometryczne figury na podobieństwo gwiazdek. Kryształki lodu mają małą powierzchnię odbijającą, a poza tym są kanciaste, więc fale radaru odbijają się od płatków śniegu w różnych kierunkach. Oznacza to, że śnieg dla radaru bywa praktycznie niewidzialny! Na podobnej zasadzie konstruuje się najnowsze samoloty wojskowe: mają kanciasty kadłub i przez to radary nie mogą ich wykryć. Kolejna ciekawostka – powiedzenie mówi o tym, że np. ktoś jest do kogoś podobny jak dwie krople wody, prawda? A przecież wiemy, że nie ma dwóch identycznych płatków śniegu. Ponieważ mają inną wielkość i wagę, spadają na ziemię z różną prędkością, a to sprawia, że nie sposób oszacować wielkości opadów. Jak dotąd, podstawowa metoda polega na włożeniu kija w zaspę, czyli pręta mierniczego, z którego uczeni odczytują grubość pokrywy. Tak np. robią nasi polarnicy z UMK, którzy na Spitzbergenie zajmują się także „ważeniem” śniegu; wykopuje się – dajmy na to – metr sześcienny, wrzuca się do ciepłego garnka, śnieg się topi i w ten sposób dowiadujemy się, ile jest wody w śniegu.
Kolejną sprawą jest obserwowanie pokrywy śnieżnej z orbity dla oszacowania, jak szybko np. ochładza się (lub ociepla) klimat. Śnieg świetnie odbija światło słoneczne, a im więcej go jest, tym łatwiej ochładza powietrze i trudniej topnieje. Nietrudno zauważyć, że kiedy leży dużo śniegu, to mróz utrzymuje się łatwiej i dłużej. Bezśnieżne zimy sprawiają natomiast, iż nawet tęgie mrozy mijają po paru dniach.
Sonda GPM ma polecieć na orbitę w 2013 roku. Stanie się istotnym ogniwem w nowej strategii monitorowania globalnego klimatu.
Źródło: NASA
Grafika: © NASA
|
wstecz
|
|
|
|
|
|
|
|