Piątek 2021.07.23 Imieniny: Apolinarego, Brygidy Posłuchaj Radia PiK w Internecie
Jesteś w:   Wiadomości » Z kraju i regionu Pogoda: duże zachmurzenie temp. 16 °C ciśn. 992 hPa » 
Wyszukiwarka
Menu
Lista przebojów
notowanie: 1174
z dnia: 17-03-2013
1 Niebezpiecznie piękny świt
Plateau
2 Lili
Enej
3 When A Blind Man Cries
Metallica
 więcej

RSS

W chwili obecnej nie dysponujemy żadnymi informacjami.

 
 





 
 

 


Z kraju i regionu
IPN szuka informacji na temat obozu w Karolewie
2012-12-03
Zaginionych przedmiotów należących do ofiar niemieckiego obozu internowania w Karolewie oraz protokołów powojennego śledztwa poszukują prokuratorzy IPN. Obóz był jednym z pierwszych miejsc masowych mordów w 1939 roku.

We wrześniu 1939 r. w Karolewie Niemcy zorganizowali prowizoryczny obóz administrowany przez jednostki ochotniczej formacji parapolicyjnej Selbstschutz, w którym uwięzili Polaków - mieszkańców okolicznych miejscowości. Jak ustalili historycy, jednorazowo przebywało w nim 100-200 osób, które zmuszano do ciężkiej pracy fizycznej i które poddawano rozmaitym represjom.

"Prawie codziennie przeprowadzano egzekucje grupy więźniów, a stan osadzonych +uzupełniano+ poprzez zatrzymania kolejnych Polaków. Sprawcami zbrodni byli miejscowi Niemcy, członkowie Selbstschutzu powiatu sępoleńskiego" - powiedział prokurator Maciej Schulz, naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Gdańsku.

W czasie prowadzonego po zakończeniu wojny postępowania zidentyfikowano z imienia i nazwiska tylko 300 zabitych, ale wiadomo, że zamordowanych było dużo więcej. Protokoły ekshumacji oraz wydobyte wówczas z grobów przedmioty należące do ofiar zaginęły jednak w nieustalonym dotychczas czasie i okolicznościach.

Według Schulza z posiadanych sprawozdań wynika, iż odkopano co najmniej zwłoki 1781 osób. Jak powiedział, z zeznań świadków wynika, że w Karolewie były dwie ekshumacje, w 1945 r. wydobyto 962 ciała, a w czerwcu 1946 r. - 1781 ciał. "Według innej wersji ta ostatnia liczba dotyczy ogólnej liczby odnalezionych zwłok w toku dwóch ekshumacji" - wyjaśnił.

Zdaniem prokuratora IPN, najbardziej prawdopodobna jest ogólna liczba zamordowanych w Karolewie to 2643 osoby.

"Tym samym zdecydowana większość nazwisk zamordowanych w Karolewie jest nadal nieznana. W związku z tym zwracam się z apelem do tych wszystkich, którzy posiadają jakąkolwiek wiedzę o losach poszukiwanych dowodów rzeczowych i protokołów ekshumacji, a także o personaliach ofiar i sprawców zbrodni w Karolewie o pomoc w wyjaśnieniu istotnych okoliczności tego przestępstwa" - dodał Schulz.

Śledczy liczą na uzyskanie wskazówek dokąd mogły trafić dowody rzeczowe odnalezione podczas ekshumacji ciał ofiar przeprowadzonych w latach 1945-1946 oraz protokoły ekshumacyjne. Szukają także osób najbliższych zamordowanych w Karolewie, a także świadków posiadających wiedzę o okolicznościach przestępstwa, pokrzywdzonych i sprawcach, zwłaszcza o dalszych losach komendanta obozu w Karolewie - Herberta Ringla z Więcborka.

Prowizoryczny obóz koncentracyjny, który funkcjonował od 17 października 1939 roku do 15 grudnia 1939 roku, Niemcy założyli w majątku ziemskim Wacława Łuczyńskiego w Karolewie. Zwożono do niego Polaków z powiatów: bydgoskiego, chojnickiego, kościerskiego, sępoleńskiego, tucholskiego i wyrzyskiego.

W Karolewie osadzono Polaków aresztowanych i przywiezionych do likwidacji w ramach tzw. Intelligenzaktion, jak również pewną liczbę Żydów, dlatego dziś uznawany jest za jeden z pierwszych obozów zagłady utworzonych na ziemiach polskich w trakcie niemieckiej okupacji. Więźniów lokowano w piwnicach pałacu oraz w budynkach gospodarczych, a przed śmiercią czekała ich zazwyczaj niewolnicza praca w sąsiednich majątkach niemieckich.

W ciągu trzech miesięcy funkcjonowania do obozu w Karolewie trafiło kilka tysięcy Polaków (wg różnych źródeł od 4,5 tys. do nawet 10 tys.). Niemcy systematycznie dokonywali egzekucji na obszarze całego kompleksu leśnego, a miejsca zbrodni starannie maskowali, m.in. poprzez sadzenie młodych drzew.

Tuż po zakończeniu działań wojennych przystąpiono do ekshumacji ofiar egzekucji. Po ich zakończeniu w 1947 roku przy drodze z Karolewa do Jastrzębca urządzono cmentarz. W pamiątkowej kaplicy-mauzoleum pomiędzy mogiłami znajdują się tablice z nazwiskami tych Polaków, których udało się zidentyfikować. (PAP)
wstecz
realizacja: ideo Polskie Radio PiK|UKF 100,1 MHz|Włocławek 100,3 MHz|Brodnica 106,9 MHz
ul.Gdańska 48, 85-006 Bydgoszcz, tel.+48 (52) 32 74 000, fax+48 (52) 34 56 013, e-mail:
start wstecz do góry